Są takie poranki, kiedy szkolny plac staje się najważniejszym miejscem w całym Węgorzewie. Mrużące od słońca oczy, morze białych koszul, zapach świeżo drukowanych dyplomów i to jedyne w swoim rodzaju uczucie – mieszanka ulgi, dumy i rosnącej z każdą minutą ekscytacji. Właśnie tak, wspólnie i w świetnej atmosferze, dotarliśmy do upragnionej mety.
Na szkolnym dziedzińcu rozdaliśmy całą górę nagród. I choć paski na świadectwach zawsze robią wrażenie, to oklaskiwaliśmy coś znacznie ważniejszego. Brawa brzmiały za dziesięć miesięcy codziennego wstawania, przełamywania własnych barier, zadawania trudnych pytań i budowania relacji. Oceny to tylko ułamek tego, z czym nasi uczniowie wychodzą dzisiaj w świat – najważniejszy jest ich własny, autentyczny rozwój.
W tym ważnym dla naszej społeczności momencie towarzyszyła nam Zastępca Burmistrza Węgorzewa, Lidia Czerniewicz. Dziękujemy, że była Pani dzisiaj z nami na placu – wspierając uczniów z uśmiechem i kibicując im na samym finiszu.
Najbardziej zapadający w pamięć moment tego poranka należał jednak do kogoś, kto nie powiedział ani słowa. Pan Marek oficjalnie odłożył dziennik i przeszedł na zasłużoną emeryturę. Nie było przemówień ani wielkich słów. Po prostu stanął przed szkołą, lekko się uśmiechnął, a całą resztę przekazał ogromny, szczery aplauz uczniów. Panie Marku – dziękujemy za każdy rok cierpliwości i spokoju, którego nie da się wyczytać z żadnego podręcznika.
Drodzy Uczniowie: tryb wakacje uważamy za włączony. Odpoczywajcie mądrze i łapcie słońce. Drodzy Rodzice: przetrwaliście kolejny rok, Wam też należą się dziś gratulacje!
Plecaki do szafy. Widzimy się we wrześniu! ☀️💛